Share This Article
Jak odróżnić miesiąc bez efektów od miesiąca bez pracy
Jak rozpoznać, że za fakturą nie stoi realna robota, skoro w promocji w sieci część działań i tak daje efekt z opóźnieniem? To pytanie wraca u zamawiających regularnie i nie ma na nie odpowiedzi opartej na samych wynikach. Wyniki potrafią stać mimo poprawnej pracy, a czasem rosną z powodów niezależnych od wykonawcy, na przykład sezonu albo wypadnięcia konkurenta z rynku.
Ocenę trzeba więc oprzeć na czymś innym: na tym, co zostało wykonane i czy da się to sprawdzić bez specjalistycznej wiedzy.
Sygnał pierwszy: sprawozdanie bez adresów
Opis prac napisany samymi rzeczownikami odczasownikowymi jest najczęstszym objawem. „Optymalizacja”, „analiza”, „monitoring”, „dostosowanie” to słowa, które nie wskazują ani miejsca, ani zakresu zmiany. Każdą z tych czynności da się opisać adresem podstrony i jednym zdaniem o tym, co się na niej zmieniło.
Prosty test wygląda tak: weź z raportu trzy dowolne pozycje i poproś o wskazanie, gdzie zobaczysz ich rezultat. Przy pracy wykonanej odpowiedź przychodzi od razu, bo wykonawca ma te adresy w swoich notatkach.
Sygnał drugi: publikacje, których nikt nie czyta
Teksty tworzone głównie po to, żeby zapełnić rubrykę w rozliczeniu, poznaje się po kilku cechach. Nie odwołują się do Twojej oferty ani do pytań, które zadają klienci. Powtarzają treści dostępne w każdym innym miejscu w sieci. Bywają publikowane na stronach tematycznie niezwiązanych z branżą, gdzie sąsiadują z materiałami o wszystkim naraz.
Odwrotność też istnieje i warto ją znać: materiał, który po publikacji trafia do rozmów handlowych, bo odpowiada na realne wątpliwości kupujących. Taki tekst pracuje niezależnie od tego, jak zachowają się pozycje w wyszukiwarce.
Sygnał trzeci: plan, który się nie zmienia
Ten sam zestaw zadań powtarzany co miesiąc bez odniesienia do wyników poprzedniego okresu oznacza zwykle, że nikt nie analizuje własnej pracy. Projekt prowadzony świadomie zmienia rozkład sił: po kilku miesiącach widać, które podstrony reagują, a które nie, i uwaga przesuwa się w stronę tych pierwszych.
Podobnie działa brak reakcji na Twoje informacje zwrotne. Jeżeli mówisz, że telefony dotyczą usług marginalnych, a plan na kolejny okres wygląda identycznie jak wcześniej, sygnał został zignorowany.
Czego nie traktować jako dowodu pracy pozornej
Kilka zjawisk wygląda niepokojąco, a ma zwyczajne wyjaśnienie. Spadek pozycji w konkretnym tygodniu bywa skutkiem zmian po stronie wyszukiwarki i dotyczy wtedy wielu stron naraz. Brak wzrostu w pierwszych miesiącach przy serwisie zaniedbanym technicznie jest normalny, bo najpierw usuwa się przeszkody, a dopiero potem buduje widoczność. Mniejsza liczba opublikowanych tekstów przy jednoczesnej przebudowie stron ofertowych też nie musi oznaczać przestoju.
Różnicę między opóźnieniem a bezczynnością widać w tym, czy wykonawca sam zgłasza takie sytuacje i tłumaczy je przed zadaniem pytania, czy dopiero po nim.
Jak ustawić kontrolę, żeby nie opierała się na zaufaniu
Najprostszą kontrolą jest porównanie planu z wykonaniem. Jeżeli każdy okres kończy się listą zadań na kolejny, po miesiącu masz gotowy punkt odniesienia i rozmowa przestaje być oceną wrażeń. Drugim narzędziem jest sam dokument rozliczeniowy: warto wiedzieć, co powinno znaleźć się w miesięcznym raporcie, żeby oddzielić w nim opis pracy od zestawu wykresów. Przy takim układzie pytanie o pracę pozorną zwykle w ogóle nie musi paść, bo odpowiedź widać co miesiąc na piśmie.
